Seria "Twój Post" "Jak prostować (podatne) włosy bez prostownicy?" - Kamilaa27
Witajcie Kochani,
dziś mam dla Was temat z serii „Twój Post” o moim „prostowaniu” włosów. Myślę, że jest on całkiem na czasie, gdyż falowane głowy jesienią raczej starają się „być proste”, jest to spowodowane niczym innym jak głównie wygodą
. Gdy na zewnątrz panuje wilgoć, moje fale jeśli w ogóle jakimś cudem wyjdą to nie zachwycają urodą, a wychodząc z domu jest już tylko gorzej. Nie mówiąc o tym, że nakrycia głowy zwykle falom nie służą.. Choć znam wyjątek, który tę regułę potwierdza i jest nim mój ukochany od lat beret
. Tak więc ja jesienią najczęściej mam włosy proste, a jak tego dokonuję zapytała mnie Kamilaa27 proponując taki temat posta:...

. Ostatni krem zrobił furorę w moim życiu i odwrócił całą pielęgnację do góry nogami – a raczej z powrotem na nogi, gdyż dopiero zmierzam ku prawidłowej pielęgnacji twarzy, a brzozowy krem był początkiem tej drogi. Firma „Sylveco” ma w swojej ofercie trzy lekkie kremy, nie byłabym sobą, gdybym poprzestała na jednym (nawet jeśli był on idealny). Dlatego jako drugiego kremu użyłam 


. Miliony razy "my Love" przygniatał moje włosy, a gdy były rozłożone na poduszce nie raz niechcący pociągnął, nie mówiąc o tym, że plątają się i zahaczają, podczas przygodowego snu

