"Czeszę się" - mój blog

bądź na bieżąco
10LIS2012

Liebster Blog Tag

Po raz pierwszy zostałam oTAGowana Smile. Czuję się trochę jak w podstawówce, kiedy to królowały "Złote myśli" Smile. Fajnie, miło się jest znowu pobawić Smile.
Zostałam oTAGowana przez Annabelle i bardzo jej za to dziękuję Smile. 

Zasady

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

A  oto pytania Annabelle...

czytaj całość
09LIS2012

Jak wrócić do naturalnych włosów i nie zwariować?

Podobno polskie kobiety częściej niż kobiety innych nacji farbują włosy. W naszym kraju robi to ponad 70% kobiet. Najczęściej farbowane są tzw „typowo polskie” i „mysie” kolory. Nie wiedzieć czemu nie lubimy ich. Dobrze dobrane kolory wyglądają po prostu dobrze i nie ma nic złego w tym, że bardziej nam się podoba kolor farbowany niż naturalny. Czasem jednak zamiast wymarzonego blondu mamy żółty, a zamiast głębokiej czerni – sztuczną. Nie powiem Wam, że wiem do jakiego typu cery, oprawy oczu i koloru oczu pasuje jaki kolor włosów – choćby dlatego, że nie to ładne co ładne, a co się komu podoba i tak jak ponoć blondynkom nie pasuje kolor czerwony, ja uważam, że odpowiedni odzień czerwieni pasuje nawet bardzo Smile. Jednak farbując włosy dobrze jest wziąć swoją indywidualną kolorystykę pod uwagę. Mnie przykładowo absolutnie nie pasuje platyna Smile.  Mam cerę różową i w platynie wyglądam najdelikatniej mówiąc jak Miss Pigi Smile.

Okazuje się, że włosy brązowe mogą nieco zgasić różowość cery.

To tak tylko przy okazji, dobieranie koloru włosów jest tak indywidualne, że nie ma sensu bardziej ogólnikowo się tu nad tym rozwodzić. 
Podejmując decyzję o powrocie do naturalnych włosów, musimy się zastanowić co nas do tego motywuje. Jeżeli jest to...

czytaj całość
08LIS2012

Pyszne placki owsiankowe

O tym, ze owsianka jest zdrowa, wie prawie każda z nas. Tradycyjnie podana, gotowana w mleku, jeśli tylko nie mamy traumatycznych przeżyć z przedszkola, smakuje wyśmienicie. Co jednak zrobić kiedy nie lubimy mleka? Ja do takich osób nie należę, mleko krowie mogę pić non stop, choć jest to bardziej niż bardzo kontrowersyjny płyn, a lekarze wciąż nie mogą się zdecydować, czy jest zdrowy, czy nie. Niemniej trudno jest mi znaleźć odpowiedni substytut. Planowałam pic mleko migdałowe, ale trochę drogo to wychodzi, więc z braku laku muszę zagłuszyć sumienie i dostarczyć organizmowi tego, w co mleko jest najbogatsze. Jeśli to co pisze wydaje się zbyt zawiłe, to przedstawię problem obrazowo.

Słabo widać Undecided. Jeśli kogoś to interesuje to Tu jest źródło.

Tak więc mleczny problem jest na tyle poważny, że zasługuje na osobnego posta. Dziś jednak chcę napisać o alternatywie dla tradycyjnej owsianki. Tak jak pisałam, mnie mleko smakuje. Natomiast mój mąż mleka się nie napije. Zresztą jak większość facetów, których znam. Tak więc, aby zjadł owsiankę musiałam wymyślić inną drogę i powiodła się ona w 100% Smile. Dziś Wam proponuję placki owsiankowe na śniadanie...

czytaj całość
07LIS2012

Idą chłody - dbajmy o usta

Grudzień za pasem, czas pomyśleć nad zabezpieczeniem naszego ciała i włosów przed chłodem i mrozem. Oczywistą podstawą jest adekwatny do warunków atmosferycznych ubiór.

Jednak nie dla każdego jest to taka oczywista oczywistość jak powinna być. Mam oczywiście na myśli siebie sprzed lat. Pamiętam kiedy na dworze było minus 15, a ja z gołą głową paradowałam, w cieniutkiej skórze i glanach, których blaszka niemiłosiernie chłodziła palce u stóp, grunt żeby było ładnie Smile. Musiało minąć dużo czasu zanim nauczyłam się, że grubo opatulona, z szalikiem na twarzy, czapą na głowie i jakby się dało to jeszcze pozawijana kołdrą też mogę czuć się piękna Smile. Tak więc jeśli mnie czyta jakaś nastolatka o pomysłach równie nie poważnych jak moje, to z głębi sera radzę się ubrać, jest tyle fantastycznych wzorów, fasonów dodatków, że szkoda z nich nie skorzystać Wink. Tyle w temacie ciocia Roulina radzi, natomiast post jest o pielęgnacji ust kiedy mżawka i dżdżysta pogoda. 
Zanim sięgniemy po pomadkę ochronną, polecam...

czytaj całość
06LIS2012

Siemię lniane czyli glut na głowie.

Uwielbiam len. Lniane letnie spodnie, sukienki lniane do kostek, lnianą siatkę na zakupy, lnianą koszulę mojego męża itd. Odkąd zaczęłam olejować włosy z wiadomych względów pokochałam olej lniany.

Jak się okazało po zagłębieniu się w temat, lniany olej wspaniale działa nie tylko od zewnątrz ale także, a może przede wszystkim od wewnątrz. O jego wszechstronnym działaniu możecie przeczytać choćby tu. Ja na ten czas nie potrafię się przemóc i go wypić, jedynie mogę go przemycić w sałatce. Jednak zdecydowanie preferuję jego aplikowanie zewnętrznieSmile. Jeśli jesteście bohaterkami w swoim domu i pijecie olej lniany, to pamiętajcie żeby go przechowywać w lodówce.

Wracając do wątku. Przepadam za olejem lnianym i wszystkimi jego przeznaczeniami. Jedyne czego w nim nie lubię to zapach... Na szczęście nie utrzymuje on się na włosach, czy skórze długo, więc można przeżyć. Od dawna olejuję włosy olejem lnianym wzbogaconym o...

czytaj całość
05LIS2012

Alterra handcreme Granatapfel & Aloe Vera krem do rąk

 Jakiś czas temu postawiłam na naturalność. W żywieniu (staram się, choć to nie jest tak proste jakby się wydawało), w pielęgnacji, nawet próbuję wrócić do naturalnego koloru włosów. To wszystko po to, żeby nie psuć tego co jest dobre, nie szkodzić i żyć w ogólnopojętej zgodzie. Stąd mój pomysł na testowanie produktów Alterry, gdyż są stosunkowo tanie, mają fajne składy – porównując do innych kosmetyków, bardzo naturalne. Po kolei będę robić recenzje produktów, które testuję, na koniec zrobię podsumowanie – niestety już teraz wiem, że nie wszystko podoła testowaniu, a szkoda.

Krem do rąk, na ten moment mojego życia nie musi działać spektakularnie. Jeszcze 2 lata temu byłoby to konieczne natomiast dziś musi mi po prostu pasować. Zaznaczyć muszę, że krem do rąk to jest chyba najczęściej zapominanym przeze mnie kosmetykiem ever! O wielu kosmetykach zapominam, ale bardzo bym chciała wyrobić w sobie nawyk częstego aplikowania kremu, noszenia go w torebce i używania... Nie potrafię. Kremu do rąk używam jak sobie przypomnę, mimo tego, że mam go postawionego tak, że o niewiele myjąc żeby okiem nie zahaczę – dosłownie i w przenośni. Jednak kiedy już go użyję, to...

czytaj całość