Różności

10GRU2012

DIY ozdabianie, przerabianie, szybkie szycie

Witajcie,
znowu mamy poniedziałek, znowu zaczynamy tydzień, kolejne wyzwania przed nami Smile. Stare prawdy ludowe mówią, że jak zaczniemy tydzień, tak się on potoczy do końca. Dlatego dziś dziewczyny energetycznie zacznijmy i przejdźmy przez ten dzień godnie – nieoceniona przy tym przechodzeniu, może się okazać jednak kawa...

Mam dziś dla Was propozycję uszycia sobie rękawiczek, getrów (czy otulaczy - jak zwał tak zwał) oraz - w moim przekonaniu - super czapki Smile, a raczej kaptura Smile. Plus propozycję odnowienia starego, ulubionego swetra. Nie ma co dłużej gadać zabieramy się do roboty.

Myślę, że wiele z Was jest osobami sentymentalnymi i co by nie mówić, gdzieś na dnie szuflady znajdzie się stary list, jakiś kamień pamiątkowy, czy zdjęcia (albo wszystko naraz). Ja należę do tych, które jak się do czegoś przywiążą to się odwiązać nie umieją... Nie inaczej było z moim ulubionym swetrem. Ma on (o matko...) 13 lat (na mój zawodzący w niebiosa głos o treści „jaka ja jestem staraaa”, mój kochany mąż odpowiedział, że nie jestem stara, tylko wcześnie sobie kupiłam sweter - i tego się będziemy trzymać! HA! Sealed)

Tak więc, dawno kupiony sweter przeszedł ze mną wszystko, co jest do przejścia i wygląda prawie bez zmian.. Od samego początku była z niego taka lejba – no może nie aż taka... W każdym razie kocham go i nigdy nie przerobię na stałe, ale mały lifting, który zresztą można odwrócić w każdej chwili... czemu nie? Smile Do liftingu użyłam kawałka koronki z koronkowej bluzki

– zakupionej zresztą w celu przetworzenia Smile. Najpierw z niej zrobiłam kieszonkę,

 

a potem pomyślałam, że trzeba ją jeszcze wykorzystać... Wybaczcie mój modeling, ale zdecydowanie wolę być po drugiej stronie aparatu.

Aby zrobić takie dodatki jak na zdjęciu potrzebujemy głównie swetra – takiego, do którego nie mamy sentymentu Wink.

Najpierw najłatwiejsze, czyli odcinamy rękawy i zrobimy z nich getry (jeśli wsadzimy do buta), albo otulacze (jeśli nałozymy na buta). Dokładnie o możliwościach ich noszenia pisałam tu. Rękawy obszywamy, ozdabiamy koronką z bluzki i guziczkiem, i mamy gotowe.

Czapkę/kaptur zrobimy z części swetra od pach w dół. Wycinamy prostokąt,

po obszyciu mamy komin, Wink ale nie komin dziś robimy.
Zszywamy prostokąt do połowy.

Przymierzając oceniamy, w którym miejscu zrobić dziurki i wszyć guziki (dziurki obszyłam ściegiem na okrętkę – chyba tak się nazywa – czyli łatwo Smile ).

 

Zakłada się ją tak, że głowę trzeba wsadzić w tą niezaszytą dziurę

i zapinamy.

Mnie się najbardziej podoba ten kapturek, jak jest opuszczony, ale to musi też być cieplej...

Z tego co nam zostało uszyjemy rękawiczki. Przyczepiając szpilkami jakieś swoje wycinamy wzór i zszywamy. Ewentualnie ozdabiamy, ja dałam koronkę na końcówki i na wewnętrzną stronę.

I gotowe Smile - na szal już swetra nie wystarczyło, ale jakiś akuratny mam Smile.

To tyle. Mam nadzieję, że Wam się podobało Smile.

Pozdrawiam serdecznie i ubierzcie się ciepło bo ziiiimaaa Sealed.

Roulina Czeszę Się blog - DIY ozdabianie, przerabianie, szybkie szycie starszy post nowszy post
comments powered by Disqus

Komentarze Facebooka: